Nasze strony www wykorzystują pliki cookies (tzw. ciasteczka). Mogą stosować je także firmy współpracujące z nami.
Korzystając z witryny wyrażasz zgodę na ich wykorzystanie i zapis zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Możesz zmienić ustawienia obsługi plików cookies w przeglądarce internetowej.
[ X ] nie pokazuj więcej tego komunikatu
W gościnie u króla poru i marchwi w Lubczynie
powrót

- Jeszcze w tym roku chcemy zarejestrować grupę producencką składającą się przynajmniej z pięciu rolników zajmujących się warzywami na terenie naszej gminy - snuje plany Marek Kołodziejek z Lubczyny - Najlepiej byłoby, gdyby ją tworzyła rodzina; akurat dwaj synowie Piotr i Paweł też prowadzą podobne gospodarstwa, chętnie włączą się w te grupę. Taka grupa producencką mogłaby otrzymać ze środków Unii Europejskiej bezzwrotną pożyczkę na wybudowanie tak bardzo potrzebnej nam chłodni do przechowywania warzyw. Jest to poważna pomoc, bo gdy taka inwestycja kosztuje 10 mln zł, to my byśmy musieli z własnych środków na ten cel wyasygnować 2,5 mln zł, natomiast 7,5 mln zł otrzymaliśmy z Unii Europejskiej. Gospodarstwa rolne konkurujące na rynku indywidualnie są skazane na przegrane, bowiem grupy producenckie mogą otrzymywać rozmaitą pomoc unijną, a ponadto są w stanie dyktować hurtowniom ceny warzyw, uzyskiwać taniej rozmaite urządzenia i środki chemiczne chroniące warzywa przed chwastami i pasożytami. Ponadto chcemy pomóc drobnym producentom w uzyskiwaniu wysokiej jakości warzyw oraz w ich sprzedaży.

Marek Kołodziejek jest obecnie największym producentem warzyw na Pomorzu Zachodnim, a nawet dogania w tym zakresie czołówkę krajową: Andrzeja Kalinowskiego z Kieżmarku koło Gdańska i Marka Dzidę z ziemi krakowskiej. Droga do tego sukcesu była długa i pracowita. Pan Marek jest synem rolnika, gdyż jego - nieżyjący już -ojciec Jan prowadził ponad 30-hektarowe gospodarstwo rolne w Lubczynie /gmina goleniowska/. Zajmował się w nim hodowlą kilkuset owiec, a potem - bydła mlecznego, gdyż sprzyjał temu miejscowe podmokłe łąki i pastwiska. Marek nie tylko pomagał ojcu, ale był też prawnikiem tutejszej spółdzielni produkcyjnej. Gdy ta spółdzielnia zaczęła chylić się ku upadkowi, Kolodziejek podjął decyzję utworzenia gospodarstwa specjalistycznego; w roku 1985 przejął od ojca gospodarstwo oraz nabył dodatkowo jeszcze 17 hektarów spółdzielczych gruntów. W ten sposób zbudował zręby rozwojowego gospodarstwa warzywnego zaledwie kilkanaście kilometrów od Szczecina, będąc przekonanym, że warzywa znajdą codziennych odbiorców w ponad 400-tysięcznym wojewódzkim mieście.

Początki były trudne, bo przejęta ziemia była zaledwie V i VI klasy, latami nie nawożona, więc wyjałowiona oraz uboga w życiodajne substancje.

Przedsiębiorczy i cierpliwy młody rolnik Marek Kolodziejek wraz z żoną Anną nie żałował pracy ani pieniędzy, by własne grunty doprowadzić do możliwości uprawiania na nich plantacj i warzyw poprzez odpowiednie zastosowanie nawozów i środków ochrony roślin. Produkcja warzyw rozwijała się, bo miała coraz więcej nabywców coraz wyższej jakości warzyw. Kołodziejkowie dokupywali dalsze grunty, osiągając w roku 2002 areał 120 ha. Wtedy to Marek Kołodziejek otrzymał tytuł Zachodniopomorskiego Gospodarza Roku nadanego przez ówczesnego Ministra Rolnictwa Jarosława Kalinowskiego. W uzasadnieniu podkreślono, iż w gospodarstwie w Lubczynie zastosowano holenderskie technologie w uprawach warzyw w połączeniu z wykorzystaniem linii technologicznej do ich mycia, ważenia i pakowania. Także uzupełniono park maszynowy i poszerzono możliwości nawadniania upraw.

Wtedy na swoich, coraz żyźniejszych, polach uprawiali marchew, rzodkiewkę, pietruszkę, buraki czerwone, kapustę białą, sałatę, szczypior, koper i porę.Ciągle dokupują grunty, które  już mają w kilku wsiach: w Lubczynie, w Pucicach, w Komorowie, w Borzysławcu i w Osinie. Jest to rodzinne gospodarstwo warzywne obejmujące ponad 300 hektarów. Obecnie w tym wiodącym zachodniopomorskim gospodarstwie warzywnym najwięcej uprawia się marchwi /120 ha/, 20 ha rzodkiewki, 25 ha poru, 10 ha pietruszki, 8 ha buraków czerwonych i 10 ha kapusty białej.

- Przykro się do tego przyznać, ale w naszym rozwojowym gospodarstwie nie wykorzystujemy polskich nasion, tylko holenderskie z firmy YEYRON, bowiem one są gwarantem plonów najwyższej jakości - podkreśla Kołodziejek - Jeśli chodzi o marchew, to uprawiamy NERAC, która charakteryzuje się delikatnym, bardzo dobrym smakiem i kolorem oraz odpowiednią wielkością. Nadaje się do uprawy mechanicznej czyli za pomocą kombajnu. Jesienią roku ubiegłego Kołodziejek kupił najnowocześniejszy kombajn do zbioru marchwi marki SIMON produkcji francuskiej, jedyny tego typu w Polsce, a trzeci w Europie.
Już w przyszłym roku gospodarstwo warzywne Kołodziejków chce ograniczyć swoją produkcję wyłącznie do marchwi i poru, bowiem na nie jest największy zbyt w Polsce i w Europie i w ich wysokowydajnej produkcj i są specjalistami.

-    Nie chcemy zajmować się już innymi warzywami, bo nie sposób całą gamę warzyw doskonale opanować - dodaje pani Anna - To przecież są dodatkowe koszty w uprawie poszczególnych warzyw, które wymagają każda innych urządzeń i maszyn do siania i zbierania, a także osobnych linii do mycia, ważenia i pakowania. Chcemy być najlepszymi producentami marchwi i poru w Polsce. I to nam się udaje.
W tym roku Kołodziejkowie zaflancują poru na obszarze do 26 ha stając się „królami poru w Polsce", bo nikt tak wielkim areałem tego coraz popularniejszego warzywa nie może pochwalić się. W ubiegłym roku zebrali plony tego warzywa z 18 ha. Niektóre osiągają nawet wagę 80 dkg zachwycając holenderskich ogrodników, którzy podziwiają Kołodziejków z niezwykłego oddania nowoczesnemu warzywnictwu. Minionej zimy były pewne straty w plantacji poru wskutek mrozów. Na kolejną zimę właściciel warzyw chce je pokryć dywanem foliowym chroniącym porę.
-    Już teraz dokonuje się sadzenia poru - wyjaśnia pan Marek - pierwsze zbiory są późną jesienią, ale najlepszy plony są zawsze w pierwszym kwartale roku. Cena poru jest wysoka, teraz w hurcie ma cenę 6 złotych, a detalu nawet 12 złotych za kilogram. Chętnie to warzywo spożywają w rozmaitej postaci coraz więcej Polacy, ale także Niemcy i Czesi.
Drugim marzeniem warzywnym rodziny Kołodziejków jest zwiększenie produkcji marchwi ze 120 ha do 160 ha, aby dogonić czołówkę krajową, zwłaszcza, że marchew stała się w ostatnich latach najzdrowszym warzywem zalecanym nawet przez dietetyków.

Sprzedaż swoich produktów warzywnych prowadzą dowożąc je na hurt rolny w Szczecinie oraz za pomocą pośredników w tej branży w Krakowie, Warszawie i Wrocławiu. Na terenie Pomorza Zachodniego stałymi odbiorcami warzyw są znane hurtownie zajmujące się też konfekcjonowaniem produktów spożywczych do marketów: FRUIT w Kobylance i NOWALIJKA w Policach. Są też bezpośredni odbiorcy warzyw z Niemiec, zachwyceni smacznymi i wysokiej jakości plonami lubczyńskiej ziemi.
W codzienny trud warzywnego biznesu wielopokoleniowej rodziny Kołodziejków jest wspierany sezonową pracą nawet 40 osób z zewnątrz, którzy cenią sobie tę coraz precyzyjniej sza robotę w ogrodnictwie.
- Aktualnie kończy się zbiór rzodkiewki - wyjaśnia pan Marek - Obecny rok był bardzo dobry dla rzodkiewki. Codziennie przygotowywaliśmy do handlu 30 - 40 tysięcy pęczków tego najwcześniejszego warzywa. Teraz sprzedaż rzodkiewki została nieco ograniczona, bo na rynku pokazały się truskawki. Właśnie na opustoszałym polu po rzodkiewce będziemy sadzić porę.
Kołodziejkowie bardzo dużo pieniędzy przeznaczyli na zmechanizowanie swego gospodarstwa nabywając m.in. ciągniki, specjalistyczne agregaty do uprawy i pielęgnacj i, siewniki, deszczownice, samochody do transportu warzyw i przewozu ludzi. Stosowane technologie w tym przedsiębiorstwie warzywnym odpowiadają standardom unijnym.
- Jesteśmy już pewni unijnych środków na usprzętowienie naszego gospodarstwa, a ponieważ tworzą go trzy rodziny, zatem każda otrzyma po około 300.000 złotych - wyjaśnia Kolodziejek - W ciągu trzech - czterech miesięcy pieniądze te powinny wpłynąć, by jeszcze bardziej udoskonalić funkcjonowanie naszego gospodarstwa poprzez dokupienie dalszych maszyn i urządzeń; stary park maszynowy też trzeba wymieniać. Bez tej pomocy unijnej nie byłoby to możliwe. W tym roku zakupiliśmy deszczownie szpulowe wraz z konsulami nawadniającymi, agregat na paliwo, cztery pompy elektryczne i położyliśmy 3-kilometrowy kolektor wodny. Wszystko po to, by było właściwe i niezawodne nawodnienie naszych pól.
Anna i Marek Kołodziej kowie z Lubczyny czują się ludźmi spełnionymi w swoim życiu zawodowym, małżeńskim /32 lata wspólnej drogi/ oraz rodzinnym /są rodzicami czworga dzieci oraz dumni są ze swoich wnuków/. Marek trzy lata temu został wybrany radnym w Radzie Powiatu Goleniowskiego, co jest wyrazem społecznego uznania przez ludność wiodącego gospodarczo powiatu na Pomorzu Zachodnim.
- Tajemnica naszego sukcesu tkwi we właściwie przygotowanych gruntach, holenderskich nasionach i niezwykle starannym pielęgnowaniu zasiewów plantacyjnych -stwierdza lubczyński arcymistrz warzyw - Nic nie da sam wysiew wysokowydajnych nasion, jeśli nie będzie odpowiednio przygotowana dla niej ziemia orna. Trzeba pamiętać, że takie samo nasienie marchwi czy innego warzywa na jednym polu może dać wysokie plony, a na innym - bardzo mizerne.


do góry
Kołodziejek
Marek Kołodziejek jest obecnie największym producentem warzyw na Pomorzu Zachodnim. Oferujemy jako producent warzyw: marchew, por, rzodkiewke, pietruszkę
W prasie

Zapraszamy do artykułów prasowych o naszym gospodarstwie.

Praca

Gospodarstwo Rolno-Warzywne poszukuje chętnych do pracy przy uprawie warzyw.

Wszystkich chętnych proszę o kontakt  :

tel. 602-430-829 lub 600-899-969

Ciekawostki

Różne ciekawostki

Filmy


admin www.gryf.pl
treścią naszego serwisu jest: produkcja i sprzedaż takich warzyw, jak marchew, burak, kapusta, por, pietruszka